26.02
Dzisiaj po raz pierwszy idę do Studia
. Bardzo się cieszę.. Ale nikogo tu nie znam.. Nikogo, oprócz Diego, ale pewnie już nigdy go nie spotkam..
Jestem. Stoję przed drzwiami Studia. Wchodzę do środka. Idę korytarzem. Nikt nie zwraca na mnie uwagi,, Ciekawe czy jakbym krzyknęła "napad" byłoby tak samo..
-Jeśli wszyscy Argentyńczycy są tacy...-nawet nie dokończyłam, bo powitała mnie jakaś brunetka.
-Oh, cześć-mówiła-Ty to pewnie Francesca, Antonio mówił nam, że przybędzie tu nowa uczennica z Włoch, to Ty..??-przyglądała mi się uważnie.. Po doświadczeniach dzisiejszego dnia w Studio nie powiedziałabym, że jest Argentynką, jeśli jest..
-Em.. Tak, to ja..-nie zdążyłam powiedzieć więcej.
-No to, witaj!-wykrzyknęła. To było.. Miłe..? Najlepsze jak dotąd moje wspomnienie z Argentyny. Chyba zauważyła, że zaniepokoili mnie pozostali uczniowie.
-Nimi się nie przejmuj.. Studio ma lekkie problemy finansowe, ale z tego wyjdziemy, ja to wiem, i moi przyjaciele też.-powiedziała z pewnością.
Po zwiedzeniu Studia trochę zgłodniałam. Postanowiłam udać się na poszukiwania jakiejś restauracji. Minęłam się z Diego.. Chwila... Minęłam się z Diego..??
-Diego..?-niechcący się odezwałam.
-Oh, cześć.-znowu ten jego uśmiech. Chciałam sobie iść, ale to by było niegrzeczne..-Wiesz, ostatnio nie zdążyłaś się przedstawić...-przerwałam mu w połowie zdania.
-Jestem Francesca-podałam chłopakowi dłoń, a on delikatnie ją ścisnął.-Pochodzę z Włoch, ale przyleciałam tu studiować..-na mojej twarzy z dziwnych powodów utrzymywał się uśmiech.
-Serio..? Przyleciałaś aż tutaj, żeby.. się uczyć..?-zrobił zdziwione oczy.
-Tak. Studiuję muzykę.-powiedziałam pewnie.
-Ahh... Nie wyglądasz na kogoś, kto studiowałby.. matematykę.. albo chemię czy fizykę..-zaśmiał się. Bardzo arogancko z jego strony, powinnam się obrazić..?
-Tak, lubię sukienki w kropki i kokardki- i już nie mogę studiować matmy..?-powiedziałam z wyrzutem.
-No.. nie. Chodzi o to, że matma jest nudna.. a Ty.. nie..-wyglądało jakby się tłumaczył, ale było widać, że nigdy nie musiał. Czarne buty, spodnie, skórzana kurtka.. Typowy "Niegrzeczny Chłopiec".
-Spoko, często mi mówią, że jestem przetrącona.. i tyle.poklepałam go po ramieniu.
-Okaay. W takim razie.. Pokazać Ci miasto..?-myślę, że dałabym sobie radę sama, z kompasem, mapą i GPSem...
-Okay.-mówię bez zastanowienia.
Dzisiaj spędziłam fajny dzień z Diego.. Em.. Nie.. Fajny..? Diego..? Może tylko jego oczy.. Do rzeczy. Dowiedziałam się o nim czegoś więcej.
Kraj pochodzenia: Hiszpania
Wiek: 17, prawie 18
Typ: "niegrzeczny chłopak"
Cechy szczególne: te jego oczy...
Ciekawostka: CHODZI DO TEGO SAMEGO STUDIO!
Nadal nie wiem, czy się cieszę, a do tego nauczyciel tańca- to jego ojciec...
27.02
Obudził mnie telefon od mamy..
-Mamo.. To, że u Ciebie jest siódma- nie znaczy, że tu też..-powiedziałam zaspana.
-No tak, ale miałaś zadzwonić, jak dolecisz, a się nie odzywałaś...-mówiła zakłopotana.
-Wczoraj zwiedzałam miasto i byłam w Studio..-już prawie powiedziałam "i poznałam lepiej Diego", ale się powstrzymałam- uruchomiłoby to falę pytań.
-I jak Ci się podoba..?
-Co..? Diego..? Nie.. On mi się nie podoba..-wpadka.. Ale jak jestem zaspana to słyszę co chcę... Co poradzić..?
-Hm.. Nie.. Chodzi o miasto. Ale jak już jesteśmy przy tym.. No.. Diego.. Kto to..?
-Nikt ważny.. Kolega.. Ze Studia.. -chciałam ją odwieść od tego tematu.
-Powiedzmy..-słyszałam, jak się zaśmiała.
-Okay, zaraz spóźnię się do Studia...
-A nie jest u Ciebie za wcześnie..?-rozłączyłam się.
Uwielbiam moją mamę, ale nienawidzę, kiedy udaje, że obchodzą ją rzeczy, które nie obchodzą nawet mnie.. Na przykład Diego... Swoją drogą.. Ciekawe, czy będzie dzisiaj w Studio...
Wyszykowałam się i ruszyłam pewnym krokiem w stronę szkoły. Zobaczyłam Diego.. Z jakąś dziewczyną.. Przyznam, że chociaż on mnie nie obchodzi.. Zabolało mnie to... Nie wiem czemu. Ma prawo się spotykać z kim chce, kiedy chce.. Chyba mnie zauważył, pożegnał się z nią i szedł w moją stronę. Ja poszłam dalej.
***
I rozdział :D
Jak Wam się podoba..? Znośny..?? :D
Pozdrowienia :*
`~Mia<3
Dzisiaj po raz pierwszy idę do Studia
. Bardzo się cieszę.. Ale nikogo tu nie znam.. Nikogo, oprócz Diego, ale pewnie już nigdy go nie spotkam..Jestem. Stoję przed drzwiami Studia. Wchodzę do środka. Idę korytarzem. Nikt nie zwraca na mnie uwagi,, Ciekawe czy jakbym krzyknęła "napad" byłoby tak samo..
-Jeśli wszyscy Argentyńczycy są tacy...-nawet nie dokończyłam, bo powitała mnie jakaś brunetka.
-Oh, cześć-mówiła-Ty to pewnie Francesca, Antonio mówił nam, że przybędzie tu nowa uczennica z Włoch, to Ty..??-przyglądała mi się uważnie.. Po doświadczeniach dzisiejszego dnia w Studio nie powiedziałabym, że jest Argentynką, jeśli jest..
-Em.. Tak, to ja..-nie zdążyłam powiedzieć więcej.
-No to, witaj!-wykrzyknęła. To było.. Miłe..? Najlepsze jak dotąd moje wspomnienie z Argentyny. Chyba zauważyła, że zaniepokoili mnie pozostali uczniowie.
-Nimi się nie przejmuj.. Studio ma lekkie problemy finansowe, ale z tego wyjdziemy, ja to wiem, i moi przyjaciele też.-powiedziała z pewnością.
Po zwiedzeniu Studia trochę zgłodniałam. Postanowiłam udać się na poszukiwania jakiejś restauracji. Minęłam się z Diego.. Chwila... Minęłam się z Diego..??
-Diego..?-niechcący się odezwałam.
-Oh, cześć.-znowu ten jego uśmiech. Chciałam sobie iść, ale to by było niegrzeczne..-Wiesz, ostatnio nie zdążyłaś się przedstawić...-przerwałam mu w połowie zdania.
-Jestem Francesca-podałam chłopakowi dłoń, a on delikatnie ją ścisnął.-Pochodzę z Włoch, ale przyleciałam tu studiować..-na mojej twarzy z dziwnych powodów utrzymywał się uśmiech.
-Serio..? Przyleciałaś aż tutaj, żeby.. się uczyć..?-zrobił zdziwione oczy.
-Tak. Studiuję muzykę.-powiedziałam pewnie.
-Ahh... Nie wyglądasz na kogoś, kto studiowałby.. matematykę.. albo chemię czy fizykę..-zaśmiał się. Bardzo arogancko z jego strony, powinnam się obrazić..?
-Tak, lubię sukienki w kropki i kokardki- i już nie mogę studiować matmy..?-powiedziałam z wyrzutem.
-No.. nie. Chodzi o to, że matma jest nudna.. a Ty.. nie..-wyglądało jakby się tłumaczył, ale było widać, że nigdy nie musiał. Czarne buty, spodnie, skórzana kurtka.. Typowy "Niegrzeczny Chłopiec".
-Spoko, często mi mówią, że jestem przetrącona.. i tyle.poklepałam go po ramieniu.
-Okaay. W takim razie.. Pokazać Ci miasto..?-myślę, że dałabym sobie radę sama, z kompasem, mapą i GPSem...
-Okay.-mówię bez zastanowienia.
Dzisiaj spędziłam fajny dzień z Diego.. Em.. Nie.. Fajny..? Diego..? Może tylko jego oczy.. Do rzeczy. Dowiedziałam się o nim czegoś więcej.
Kraj pochodzenia: Hiszpania
Wiek: 17, prawie 18
Typ: "niegrzeczny chłopak"
Cechy szczególne: te jego oczy...
Ciekawostka: CHODZI DO TEGO SAMEGO STUDIO!
Nadal nie wiem, czy się cieszę, a do tego nauczyciel tańca- to jego ojciec...
27.02
Obudził mnie telefon od mamy..
-Mamo.. To, że u Ciebie jest siódma- nie znaczy, że tu też..-powiedziałam zaspana.
-No tak, ale miałaś zadzwonić, jak dolecisz, a się nie odzywałaś...-mówiła zakłopotana.
-Wczoraj zwiedzałam miasto i byłam w Studio..-już prawie powiedziałam "i poznałam lepiej Diego", ale się powstrzymałam- uruchomiłoby to falę pytań.
-I jak Ci się podoba..?
-Co..? Diego..? Nie.. On mi się nie podoba..-wpadka.. Ale jak jestem zaspana to słyszę co chcę... Co poradzić..?
-Hm.. Nie.. Chodzi o miasto. Ale jak już jesteśmy przy tym.. No.. Diego.. Kto to..?
-Nikt ważny.. Kolega.. Ze Studia.. -chciałam ją odwieść od tego tematu.
-Powiedzmy..-słyszałam, jak się zaśmiała.
-Okay, zaraz spóźnię się do Studia...
-A nie jest u Ciebie za wcześnie..?-rozłączyłam się.
Uwielbiam moją mamę, ale nienawidzę, kiedy udaje, że obchodzą ją rzeczy, które nie obchodzą nawet mnie.. Na przykład Diego... Swoją drogą.. Ciekawe, czy będzie dzisiaj w Studio...
Wyszykowałam się i ruszyłam pewnym krokiem w stronę szkoły. Zobaczyłam Diego.. Z jakąś dziewczyną.. Przyznam, że chociaż on mnie nie obchodzi.. Zabolało mnie to... Nie wiem czemu. Ma prawo się spotykać z kim chce, kiedy chce.. Chyba mnie zauważył, pożegnał się z nią i szedł w moją stronę. Ja poszłam dalej.
***
I rozdział :D
Jak Wam się podoba..? Znośny..?? :D
Pozdrowienia :*
`~Mia<3
Buenos diaaaaas !!
OdpowiedzUsuńOto nastał dzień w którym Nikita zawitała na Twojego bloga (chociaż wcale nie musiała bo wszystko co tu opublikowano już dawno przeczytał ^•^ ) : )))
Ale komentarzyk zostawić trzeba :*
Bardzo super ęd wspaniale : )))
Potrzebuję więcej Dieciesci i idk jak to zrobisz ale masz się postarać : )))
Całkiem genialne są te Twoje rozdziały : )))
Czekam na więcej ♥♥
Saludos :***